Untitled Document
www.jedz-bezpiecznie.pl
NOWE NA STRONIE:
TESTY ZDERZENIOWE EURONCAP | Punto... | Grudzień 2017
BEZPIECZEŃSTWO DZIECKA | Trzeci fotelik Britax-Romer zgodny z i-Size | Foteliki samochodowe
SALON SAMOCHODOWY | Wrażenia z jazdy - Nareszcie! | SEAT Ibiza V FR
Aktualne informacje o stanie polskich dróg | Karta Praw Ofiar Wypadków Drogowych

www.jedz-bezpiecznie.pl

www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl
POLECAMY
Dekada BRD 2011-2020
PATRONUJEMY
Kampania społeczna "Bądźmy Razem Bezpieczni"
SERWISY

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe EuroNCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Z rynku

Wydarzenia

Sport



 

 


 
Infrastruktura rowerowa | Warszawa

Kładka Łazienkowska i co dalej?
09-08-2017 | tekst: Maciej Kalisz | foto: archiwum

Szósty z ośmiu drogowych mostów w Warszawie został udostępniony dla rowerzystów. Pierwszy krok zrobiony, jednak do pełnego szczęścia brakuje jeszcze sporego odcinka, który nie wiadomo kiedy powstanie.





Jest sobota, 14 luty 2015 roku. W Warszawie, po praskiej stronie mostu Łazienkowskiego, ktoś celowo podpala - co później potwierdza prokuratura, ale śledztwo zostaje umorzone, bo nie udało ustalić się sprawcy - skład zdemontowanych podczas remontu desek. Początkowo niewielki pożar ma bardzo zaskakujący finał - ogień ogarnia całą stalową konstrukcję o długości ponad pół kilometra. Do tego stopnia, że cały most zostaje wyłączony z użytku, a ekspertyza nadzoru budowlanego nakazuje jego całkowitą rozbiórkę. To z punktu widzenia układu komunikacji w stolicy oznacza paraliż miasta!

Błyskawicznie zapada więc decyzja o odbudowie mostu, a urzędnicy muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem - przeprowadzeniem wszystkich procedur, od projektu przez wybór wykonawcy, do jak najszybszego zakończenia budowy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że trwa jeszcze budowa drugiej linii metra i równoległy dla Trasy Łazienkowskiej ciąg komunikacyjny jest nieprzejezdny. Sytuacja jest bardzo poważna.

Nie zraża to jednak aktywistów miejskich do wystąpienia z propozycją, aby wykorzystać ten moment na zaprojektowanie osobnej drogi dla rowerzystów. Dotychczas przejazd mostem Łazienkowskim był bardzo utrudniony. Ustawione znaki drogowe dopuszczają na nim prędkość maksymalną 80 km/h, co zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, nakazuje rowerzystom korzystanie z chodnika. Ten na moście jest bardzo wąski, z trudem mija się dwóch pieszych. Dodatkowo układ drogowy wjazdów i zjazdów wymusza kilkukrotne korzystanie z wysokich schodów, na niektórych nie ma nawet podjazdów dla wózków dziecięcych, o dostępności dla osób niepełnosprawnych nie wspominając. Najbliższy most Poniatowski nie stanowi najlepszej alternatywy.

Zawiązuje się społeczna grupa Rowerowy Łazienkowski, która w imieniu mieszkańców Warszawy chce przekonać urzędników do uwzględnienia na moście drogi dla rowerzystów. Zresztą stołeczny ratusz stawia na promocję tego środka komunikacji, od sierpnia 2012 roku działa Veturillo, czyli system wypożyczalni rowerów miasta. W pierwszych dniach formalnego działania społecznicy uzyskują poparcie ponad 1,5 tysiąca Warszawiaków.

To zaskakujące - znając historię różnych miejskich inwestycji - ale okazuje się, że można pogodzić interesy wszystkich. Odbudowa zostaje podzielona na etapy - w pierwszej kolejności najpilniejsza potrzeba, czyli odbudowa mostu. Udało się ją znacząco przyspieszyć, dzięki zachowaniu betonowych filarów poprzednika. Otwarcie jezdni nastąpiło w październiku 2015 roku. Kilka miesięcy później zaczęto udostępniać do użytku fragmenty ciągów pieszych, w których zachowano te same przekroje. Jednocześnie powstawały koncepcje wkomponowania w most drogi dla rowerów.

Ostatecznie wybrano projekt dwóch podwieszanych pod nim kładek - po stronie północnej przeznaczonej dla rowerzystów i pieszych, po południowej tylko dla kierujących jednośladami. Po ośmiu miesiącach budowy, kosztem ponad 13 mln złotych (pochodzących ze środków unijnych), oficjalne otwarcie przejazdu nastąpiło w samo południe 9 sierpnia 2017 roku. Przy okazji nadano mu w Miejskim Systemie Informacji nazwę Kładki Łazienkowskiej.



Jakie są nasze wrażenia z przejazdu? Jadąc od strony Pragi, aleją Stanów Zjednoczonych mamy nową, asfaltową drogę dla rowerów, która prowadzi prosto do północnej części Kładki Łazienkowskiej. Tuż przed nią trzeba pokonać strony (nachylenie 6 proc.) podjazd. Pod samym mostem ustawiono znak pionowy C-13/16 informujący, że na tej samej drodze odbywa się ruch pieszych i rowerzystów. Biorąc pod uwagę, że jednoślady poruszają się tu w obie strony, podczas mijania się dodatkowo z pieszym - widzieliśmy kilka osób uprawiających jogging oraz rolkarzy - może to stworzyć zagrożenie niebezpiecznego potrącenia bądź upadku. Plusem są wyższe, niż zazwyczaj na moście, barierki ochronne i oczywiście oświetlenie (nie zauważyliśmy kamer monitoringu).

Na drugim brzegu zjeżdżamy (tu nachylenie wynosi 5 proc.) na nadwiślański bulwar. Skręcając w lewo musi okrążyć cały Port Czerniakowski, aby dojechać do ulicy Czerniakowskiej. Taka wyprawa w nocy nie będzie należała do przyjemnych. Z kolei w prawo droga wiedzie do śluzy portu, nad którą na szczęście można przejechać. Alternatywą do jazdy na wprost pozostaje wejście z rowerem po krętych schodach na chodnik prowadzący wzdłuż jezdni mostu. Idąc nim, jest wąsko więc o jeździe na rowerze nie ma mowy, znów musimy pokonać schody (pod ślimakiem prowadzącym na most), aby znów wejść na poziom jezdni, przy którym znajduje się zatoczka autobusowa, dalej kolejne schody w dół prowadzące na ulicę Solec (równoległą do biegu Wisły).

Jest to więc pierwszy brakujący odcinek, którego powstanie zapowiadają miejscy urzędnicy. Kolejnym ma być droga dla rowerów aż do placu Na Rozdrożu. Kiedy to nastąpi - nie wiadomo. Za to pewne jest, że wcześniej do generalnego remontu (czytaj wyburzenia i całkowitej odbudowy) przeznaczona jest ta część Trasy Łazienkowskiej.

Naszym zdaniem dopiero realizacja całości przełoży się na pełną funkcjonalność Kładki Łazienkowskiej. Będzie to bardzo wygodne rozwiązanie, pozwalające na stopniowy podjazd pod stromą Skarpę Warszawską. I jednocześnie mocny argument do promowania tego środka lokomocji jako alternatywy do jazdy samochodem i tak wiecznie zakorkowanym mostem.

Południowa strona Kładki Łazienkowskiej przeznaczona jest wyłącznie dla rowerzystów. Doprowadzi nas jednak tylko do Wału Miedzeszyńskiego bez możliwości bezpośredniego przejazdu na drugą stronę ulicy. W tym celu trzeba skręcić w lewo i ponownie wjechać na północną część kładki. Skręcając w prawo kończy się droga dla rowerów.



Niewątpliwie Kładka Łazienkowska jest pożądaną inwestycją, liczymy przede wszystkim, że na jezdni mostu nie pojawią się już rowerzyści. Ich obecność na drodze, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h (w rzeczywistości przez nikogo nie przestrzegane) i wyznaczonym bus-pasie zawsze stwarzała zagrożenie dla nich samych, jak i kierowców. Do pełnego efektu brakuje jednak dalszego odcinka w stronę Śródmieścia, pomimo planów jego budowa nie nastąpi szybko. Na plus zaliczyć trzeba praską stronę, gdzie trwa wytyczanie nowej drogi dla rowerów aż do Rembertowa.
 
www.jedz-bezpiecznie.pl
copyright 2002-2017 | magazyn motoryzacyjny "Jedź Bezpiecznie" wydawany jest od 2002 roku | wydawca: Williana | kontakt | do góry