Untitled Document
www.jedz-bezpiecznie.pl

NOWE NA STRONIE:
WYDARZENIA | 10 obrazków z Warsaw Motor Show 2018
TESTY | Bezpieczeństwo dziecka - wyposażenie samochodu | Volvo V60 II
BEZPIECZEŃSTWO DZIECI | Nowe oceny ADAC fotelików dziecięcych
Aktualne informacje o stanie polskich dróg | Karta Praw Ofiar Wypadków Drogowych

TESTY

www.jedz-bezpiecznie.pl

www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl

POLECAMY

Dekada BRD 2011-2020
Kampania Społeczna Oświeceni

PATRONUJEMY

Kampania społeczna "Bądźmy Razem Bezpieczni"

SERWISY

TESTY

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe Euro NCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Z rynku

Wydarzenia

Sport

Praca w motoryzacji


 

 


 
POROZMAWIAJMY O BEZPIECZEŃSTWIE
Człowiek - droga - pojazd | Obowiązkowe wyposażenie samochodu

Ma być bezpieczniej na europejskich drogach
31-10-2014 | tekst: Maciej Kalisz | foto: archiwum

Od 1 listopada powiększa się lista obowiązkowego wyposażenia nowych samochodów osobowych oferowanych na terenie Unii Europejskiej. Wszystkie elementy znacząco poprawią bezpieczeństwo.



Bezpieczeństwo na drogach jest jednym z priorytetów Unii Europejskiej. W 2012 roku na jej terenie doszło do 1 077 700 wypadków, w których rannych zostało 1 432 235 osób, a 28 126 poniosło śmierć. Na przestrzeni ostatnich 20 lat (uwzględniając w tym wszystkie kraje, które w międzyczasie przystąpiły do UE) jego poziom znacznie się poprawił. Liczba wypadków i osób poszkodowanych spadła o 25 proc. Największy postęp - aż o 60 procent - nastąpił w ograniczaniu liczby zabitych! Obecnie, od 2011 roku, trwa dekada działań na rzecz brd, której celem jest redukcja ofiar śmiertelnych o połowę.

Na poziom bezpieczeństwa składają się trzy elementy - człowiek, droga i pojazd. Ten ostatni jest również pod baczną kontrolą Komisji Europejskiej. Ma w tym pomagać m.in. powstała w 1997 roku - choć niezależna - organizacja EuroNCAP, która przeprowadzając testy zderzeniowe pojazdów wymusza działania producentów w tym kierunku. Zaostrzające się kryteria ocen idą w parze z regulacjami UE. Nowe samochody wyposażane są już seryjnie w ABS, w przednią poduszkę powietrzną pasażera, czy taką samą dla pasażera.

Od 1 listopada dochodzą kolejne elementy, co nie jest zaskoczeniem dla producentów. Kolejność i terminy ich wprowadzania regulują przepisy uwzględniające potrzebny czas na ich wdrożenie przed procesem homologacji nowych modeli.



Pierwszy z nich to doskonale już znany, jak też i często stosowany, układ ESP (zwany też VSA czy DSC). Jego seryjną produkcję rozpoczęto blisko 20 lat temu, początkowo oferowany był jako (bardzo droga) opcja, z czasem wszedł na wyposażenie standardowe samochodów z coraz niższych segmentów. Dziś trudno wyobrazić sobie jego brak, jednak dopiero od teraz musi znaleźć się w każdym nowym aucie osobowym i lekkim dostawczym. Za rok trafi do pojazdów o masie powyżej 3,5 tony.

W większości modeli samochodów kierowca ma możliwość dezaktywacji działania ESP.



Podobnie jest z mocowaniami dla fotelików dziecięcych typu Isofix. Znajdziemy je praktycznie we wszystkich europejskich modelach samochodów na skrajnych miejscach kanapy. Choć zdarzają się wyjątki, które wyłapywaliśmy podczas naszych testów. W niektórych modelach Audi, Forda czy Volvo była to płatna opcja. Teraz muszą być co najmniej dwie takie pary (z górnym punktem kotwiczenia). Może też być ich więcej - np. w Citroenie C4 Picasso znaleźliśmy je na środkowym miejscu kanapy, w Volkswagenie Sharanie na obu siedzeniach w III rzędzie, a w Renault Capturze na prawym fotelu z przodu.

W praktyce montowanie uchwytów Isofix nie przełoży się na obowiązek ich używania. Na rynku wciąż dostępne są foteliki mocowane wyłącznie za pomocą pasa bezpieczeństwa osoby dorosłej. W tym przypadku nie da się inaczej, trzeba je zapiąć, co nie zawsze czynią pozostali pasażerowie.



Przypominać ma o tym sygnalizacja niezapiętych pasów. Od lat obejmuje ona fotel kierowcy, coraz częściej też pasażera siedzącego z boku. W ostatnim czasie pojawiła się na miejscach tylnej kanapy. Poza informacją wizualną (podświetleniem odpowiedniego piktogramu) towarzyszy jej dźwięk. Z tym ostatnim bywa różnie, w jednych modelach jest ciszej i ledwo przebija się przez grające radio, w drugich bardzo głośno i jest na pierwszym planie. Zawsze jednak wyłącza się, z reguły po upływie 60 sekund.

Sygnalizacja uaktywnia się po przejechaniu krótkiego dystansu bądź przekroczeniu niewielkiej prędkości. Jej działania od startu silnika nie da się wyłączyć, choć niestety znajdują się osoby, które w miejsce wpięcia pasa wkładają odciętą końcówkę z klamrą. Warto pamiętać, że waga każdej osoby nie przypiętej pasem wzrasta wraz z prędkością przy jakiej dojdzie do zderzenia. Przy 50 km/h 80 kg może zamienić się w masę 3 ton. Z taką siłą uderza się w kokpit bądź napełnioną poduszkę powietrzną, a ci z tyłu w przednie fotele.



Podobne siły działają na przedmioty przewożone w bagażniku. Te, zgodnie z prawami fizyki niezależnie czy uderzenie będzie w przód czy tył auta, przemieszczą się w stronę kabiny pasażerskiej. Do pewnego stopnia chronią przed tym wzmocnienia zastosowane w konstrukcji kanapy, a nawet specjalne belki za jej plecami (co jednak utrudnia uzyskanie równej powierzchni przy złożeniu oparć). Stąd też w naszych testach samochodów sprawdzamy dostępność uchwytów do zamocowania linek czy siatek zabezpieczających przewożone w bagażniku przedmioty. A te nie zawsze są.

Komisja Europejska nakazała więc producentom zastosowanie we wszystkich swoich modelach (co omijano np. w tańszych wersjach) takiej konstrukcji kanapy, która maksymalnie zapobiegnie temu zagrożeniu.



W ostatnich latach coraz więcej silników opracowywanych jest według zasad downsizingu. Ograniczona zostaje masa jednostki (m.in. poprzez odjęcie jednego cylindra), a tym samym jej pojemność przy jednoczesnym wzroście mocy. W efekcie spada zużycie paliwa oraz poziom emisji dwutlenku węgla. Uzupełnieniem tych rozwiązań jest praca silnika w systemie start/stop, a podczas jazdy komputer pokładowy podpowiada optymalny moment zmiany biegów. Możemy się do tego dostosować bądź nie, nieraz też zdarzało nam się testować samochody, w których wskazania te były dla kierowcy ledwo widoczne.

Teraz wskaźnik zmiany biegów musi uwzględnić każdy producent samochodów, także w modelach z automatyczną przekładnią, w której mamy możliwość przejścia na tryb manualny. O tym, na ile przyniesie to oszczędności w zużyciu paliwa można przekonać się dopiero przy dłuższej eksploatacji pojazdu.



Na spalanie wpływa też prawidłowe ciśnienie w oponach - według ostatnich badań nie dba o to 80 proc. kierowców. Przy nieprawidłowym szybciej też zużyje bieżnik, a przede wszystkim wydłuży się droga hamowania.

Rozwiązaniem tego jest czujnik ciśnienia powietrza (TMPS) osobno montowany w każdym kole. O jego aktualnej wartości bądź spadku (z reguły od 20 proc.) informuje komputer pokładowy. I w tym przypadku kierowca może to zignorować, pytanie tylko po co?

TMPS niesie ze sobą dodatkowe koszty dla użytkownika. Trzeba go uwzględnić podczas sezonowej wymiany opon nawet, gdy mamy dwa komplety felg.

Przepisy te dotyczą nowych samochodów oferowanych od teraz w sprzedaży. Nie trzeba więc instalować tych elementów - w większości byłoby to technicznie niemożliwe - w starszych pojazdach. Ich wprowadzenie nie przełoży się na drastyczny wzrost cen samochodów, bo producenci czynili to stopniowo przez ostatnie lata.

Przed nami kolejne zmiany, w kolejce do listy wyposażenia seryjnego czekają m.in. asystent utrzymania pasa ruchu, monitorowania martwego pola w lusterkach bocznych czy system zapobiegający najechaniu na tył poprzedzającego nas pojazdu, którego pochodną jest aktywny tempomat. Wszystko to znajdujemy już dziś w testowanych przez nas samochodach, stąd faktycznie możemy potwierdzić ich wpływ na większe bezpieczeństwo podczas jazdy. Gdy staną się obowiązkiem pewnie dalej wzrosną ceny, ale też upowszechnienie obniży koszty produkcji.

Patrząc na to z szerszej perspektywy wygląda na to, że krok po kroku zbliżamy się do wprowadzenia autonomicznego pojazdu - ich testy prowadzone są już w ruchu miejskim. Z jednej strony pozwoli to wręcz wyeliminować wypadki i osiągnąć - dziś utopijną - wizję zero wśród zabitych. Jako promotorzy bezpieczeństwa powinniśmy się z tego cieszyć, jednak z drugiej strony buntuje się w nas natura ludzka. Bo, gdzie będzie ta przyjemność i radość z prowadzenia samochodu?
  www.jedz-bezpiecznie.pl
e-jedzbezpiecznie.pl
e-jedzbezpiecznie.pl
 
 


 

 


www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2018 | polityka prywatności | wydawca: Williana | kontakt | do góry