strona główna
www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl
Porozmawiajmy o bezpieczeństwie
w ostatnim numerze
www.jedz-bezpiecznie.pl
czytaj także
www.jedz-bezpiecznie.pl Reklama


Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa 2011

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe EuroNCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Targi, wystawy, imprezy

Sport

Aktualności

Nowelizacja Kodeksu Karnego - komentarze
02-07-2010, foto: archiwum

1 lipca 2010 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu Karnego zaostrzajaca sankcje dla nietrzeźwych kierowców (czytaj także: Będzie bezpieczniej na polskich drogach). O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy kilka osób związanych z bezpieczeństwem na drodze i rozwojem infrastruktury.

Marek Konkolewski, mł. insp. Biuro Ruchu Drogowego KGP:
"Jest to dobry przepis, jest to duży krok do przodu w walce z plagą nietrzeźwości na polskich drogach. Jest to też duży oręż w rękach wymiaru sprawiedliwości. Jestem jednak świadomy tego, że wprowadzenie tak ostrych kar, wprowadzenie możliwości zatrzymywania na zawsze prawa jazdy w sytuacji, gdy kierowca znajdujący się w stanie nietrzeźwości spowoduje katastrofę w ruchu lądowym, czy wypadek drogowym, w wyniku którego ktoś poniesie śmierć lub ciężkie obrażenia ciała lub też zbiegnie z miejsca zdarzenia nie jest antidotum na rozwiązanie problemu nietrzeźwości. Kara nie może być zemstą, ślepym odruchem za popełnione przestępstwo, ale środkiem celowym i świadomym, służącym do zapobiegania przestępczości - ale nie jedynym.

Tak więc nie wpadałbym w huraoptymizm pomimo tego, że jestem zwolennikiem wprowadzenia tego przepisu i cieszę się, że Kodeks Karny został w końcu znowelizowany. Jestem realistą i praktykiem i twierdzę, że przez pierwszych kilka miesięcy liczba zatrzymywanych pijanych kierowców może się troszeczkę obniżyć ze względu na frontalny atak środków masowego przekazu, które będą trąbiły o tym przepisie prawa i być może to trafi do świadomości tych którzy mają skłonności do jazdy po alkoholu. Jednak po pewnym czasie ta sytuacja może wrócić do normy - ale obym w tej kwestii się mylił.

Stawiałbym nadal na edukację - jest to problem społeczny, w którym trzeba częściej informować o konsekwencjach jakie rodzi picie alkoholu i jazda samochodem nie tylko dla sprawcy, ale przede wszystkim dla jego bliskich w momencie kiedy trafi on do więzienia lub straci pracę. Trzeba też mówić o losach osób, które cierpią z powodu okaleczenia do końca życia, czy też tych osób, które cierpią po utracie bliskich. Należy więc stworzyć całą platformę do działań profilaktyczno-edukacyjnych łącznie z działaniami represyjnymi - ale jeszcze raz podkreślam - zaostrzanie kar to najłatwiejszy, najprostszy i najtańszy sposób walki z piratami drogowymi, ale nie zawsze musi on być najskuteczniejszy".


Michał R. Szczerba,
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej:


"Ostatnia nowelizacja Kodeksu Karnego to rozwiązania, które zwiększają działania prewencyjne, mają odstraszyć potencjalnych kierowców-recydywistów przed ponownym łamaniem prawa. Wiemy przecież, że we współczesnym świecie utrata prawa jazdy bardzo często powoduje wykluczenie z rynku pracy i każda osoba, która siada za kierownicą w stanie nietrzeźwym powinna mieć to na uwadze.

Przez wiele lat nie mogliśmy też poradzić sobie z dużą liczbą wypadków ze skutkiem śmiertelnym, w których sprawcami byli nietrzeźwi kierowcy. I choć statystycznie w ostatnich latach mogliśmy zaobserwować tendencję spadkową to nadal pozostajemy w tej walce w tyle Europy.

Także do tej pory niska skuteczność egzekwowania prawa i orzecznictwo sądów było bardzo liberalne przez co bardzo często takim kierowcom udawało się uniknąć kary. A prawo powinno być skuteczne i ta nowelizacja Kodeksu Karnego to gwarantuje".

Janusz Piechociński,
Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej:


"Nowelizacja Kodeksu Karnego to taki klasyczny przykład rozwiązania w stanie wyższego pogotowia, wyższej konieczności, pewnej desperacji. Skoro stosowane dotychczas mechanizmy eliminowania pijanych kierowców - od presji społecznej, poprzez edukację rodzinną, do podnoszenia kar i odpowiedzialności - nie pomagały to sięgamy do rozwiązania, które jest jeszcze bardziej bolesne niż w wypadku innych sprawców sądzonych z Kodeksu Karnego. Oni mogą wyjść z więzienia, mogą nawet zatrzeć swoją karę, a tutaj mamy już definitywne dożywocie. Jest to bardzo potężny sygnał wysyłany do wszystkich ludzi jak bardzo jesteśmy zdeterminowani, aby wytępić to wstydliwe i niestety nadal w Polsce na wielką skalę zjawisko.

Chociaż można też powiedzieć, że osiągnęliśmy pewien postęp, bo zmniejszyła się liczba wypadków i ofiar spowodowanych przez pijanych kierujących.
Nowelizację tę traktuję jako desperackie, skrajne rozwiązanie, które ma nas zmusić do refleksji, bo jeśli nie będzie wśród nas zmiany myśleniu, że po jednym kieliszku jeszcze można, że po połowie piwa jeszcze można - to będzie świadczyło, że nie wyciągamy z tego wniosków.

Jestem zwolennikiem poszerzania problematyki edukacyjnej bo uważam, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Cieszę się, że w tej dziedzinie mamy olbrzymie wsparcie ze strony partnerów społecznych, kościołów, związków wyznaniowych i organizacji pozarządowych. Jednak największy problem tkwi w tym, czy we własnym środowisku, w którym żyjemy, mieszkamy i pracujemy mamy przyzwolenie, czy mamy zero tolerancji dla osoby, która przyjeżdża samochodem i sięga po kieliszek? Czy mamy na tyle w sobie odpowiedzialności, że temu któremu podawaliśmy alkohol zabieramy kluczyki i mówimy, że osoba niepijąca go odwiezie? Czy wszyscy ci którzy wypili mają świadomość, że taksówka kosztuje mniej niż próba jechania bo wtedy człowiek staje się albo ofiarą, albo mordercą?".
www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2018 | polityka prywatno¶ci | wydawca: Williana | kontakt | do góry