strona główna
www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl
Sport
w ostatnim numerze
www.jedz-bezpiecznie.pl
czytaj także
www.jedz-bezpiecznie.pl Reklama


Wydanie na weekend


Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa 2011

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe EuroNCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Targi, wystawy, imprezy

Sport

Z Agatą Szczech z Renault Polska rozmawiał Maciej Kalisz

Stajnia Formuły 1 to prawdziwe laboratorium

20-08-2007, foto: archiwum


Historia startów Renault w F1 liczy już 30 lat. Na Roadshow w Warszawie zobaczyć było można także poprzednie bolidy: typ 1 RS11 z 1979 roku, typ RE50 z 1984 i typ B197 z 1997 (na zdjęciu).

Zorganizowanie takiej imprezy wymaga solidnego przygotowania i ogromnego nakładu pracy. W przypadku Warszawy - ile zajęło to czasu i co było najtrudniejsze w jej przygotowaniu?

Przygotowanie takiego wydarzenia wymaga zaangażowania wielu osób przez kilka miesięcy. Najtrudniejszym aspektem jest kompleksowość imprezy. Nawet przy najbardziej precyzyjnym planie z każdym dniem, który nas przybliża do wydarzenia, odkrywamy nowe szczegóły do opracowania. Ogromnym wparciem byli dla nas fachowcy z zespołu F1, którzy pracowali z nami „ręka w rękę” od momentu decyzji o organizacji roadshow do jego zakończenia, służąc nam swoim doświadczeniem. Niezwykle pomocne były też władze Warszawy, które od początku traktowały ten pomysł z dużą życzliwością.

Muszę przyznać, że przygotowywanie oraz organizacja F1 Road Show to znakomite szkolenie zarządzania projektem, ogromne wyzwanie i wielka przyjemność.

Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy wiadomo było, że bolid na Moście Świętokrzyskim osiągnie prędkość ponad 200 km/h. Czy istnieją jakieś odgórne przepisy odnośnie zabezpieczenia kierowcy i procedury postępowania, gdyby doszło do wypadku w trakcie pokazu? Czy można w ogóle przewidzieć takie sytuacje? Jak taki bolid chroni samego kierowcę przed odniesieniem obrażeń?

F1 Road Show to wielkie show, które ma na celu przybliżenie Formuły 1 jej miłośnikom. Jednak względy bezpieczeństwa mają znaczenie nadrzędne. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie kierowcy, to jest ono określone ścisłymi zasadami obowiązującymi w Formule 1. Podczas  Road Show kierowca jedzie ze znacznie mniejszą prędkością niż podczas wyścigu, więc jest bezpieczny. Pozostali kierowcy biorący udział w pokazie to także zawodowi kierowcy testowi oraz wyczynowi. Dla nas - jako organizatora tego wydarzenia, najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa widzom. Musieliśmy oczywiście spełnić przepisy obowiązujące w Polsce przy imprezach masowych. Dodatkowo wypełnialiśmy bardzo ostre wymagania ekipy technicznej ING Renault F1 Team dotyczące zabezpieczenia toru przejazdu bolidu. Nie było możliwe jakiekolwiek zaniedbanie z naszej strony, ponieważ koordynator techniczny z zespołu nie zezwoliłby na start bolidu. Wspólne wysiłki wszystkich osób zaangażowanych w organizację ING Renault F1 Road Show sprawiły, że zostały zapewnione najwyższe względy bezpieczeństwa i widzowie mogli się świetnie bawić.

Nie od dziś wiadomo, że sporty motorowe są dla koncernów motoryzacyjnych poligonem doświadczalnym. Co z rozwiązań używanych obecnie w bolidach F1 może wejść do masowej produkcji w samochodach cywilnych?

Doświadczenia z Formuły 1 już od dawna znajdują swoje wykorzystanie w produkcji seryjnej. Stajnia Formuły 1 to prawdziwe laboratorium. Przejęcie określonych procesów do produkcji w fabryce pozwala m.in. na podniesienie poziomu jakości samochodów seryjnych. Zarówno bolidy jak i samochody cywilne są poddawane specjalistycznym testom: zarówno w odpowiednio przygotowanych do tego ośrodkach jak i na torze, czy drodze. Bezpieczeństwo kierowcy wyczynowego bolidu i samochodu seryjnego opiera się na ewolucji trzech zmiennych: parametrów technicznych pojazdu (pomagają zapobiegać wypadkom, a - w przypadku zderzenia - łagodzić ich skutki), zachowania za kierownicą (zależnego od umiejętności, formy psychicznej i fizycznej, stopnia koncentracji)  oraz otoczenia (np. warunków pogodowych). Z drugiej strony Formuła 1 oraz ruch drogowy to światy, które się od siebie diametralnie różnią.

Oto kilka przykładów:
- Właściwości jezdne bolidu są z definicji podporządkowane kultowi osiągów, tak więc wszelkie modyfikacje koncentrują się na jego skuteczności i - w przeciwieństwie do samochodu seryjnego - nigdy nie dotyczą komfortu. Od bolidu wymaga się skutecznego hamowania, jak najszybszego pokonywania zakrętów i osiągania jak najwyższej prędkości maksymalnej. Jednak droga to nie tor wyścigowy, a kierowca samochodu to nie kierowca Formuły 1.

- Nawierzchnia toru jest zazwyczaj dobrej jakości, a jeśli są nierówności to powtarzają się na każdym okrążeniu, więc nie stanowią zaskoczenia dla kierowcy. W rezultacie bezpieczeństwo zachowania się pojazdu w F1 to stałe utrzymywanie równowagi i przewidywalnych reakcji zawieszenia. W warunkach drogowych takiego komfortu nie mamy, nawierzchnia ciągle zmienia się, trasa jest często zaskoczeniem dla kierowcy. Ponadto na drodze nie ma stref bezpieczeństwa. Kierowca w większości nie jest zawodowcem. Tak więc seryjny samochód musi być uniwersalny i zapewnić kierowcy możliwość utrzymania się na drodze podczas różnych warunków pogodowych i na każdym rodzaju nawierzchni. Dobry samochód seryjny powinien niwelować błędy kierowcy. Oczywiście w obu przypadkach natrafiamy na ograniczenia praw fizyki.


Karolina Czapka, dwukrotna mistrzyni Polski w WSMP w klasie H-2000 w tym sezonie startuje w eliminacjach europejskiego serialu pod nazwą New Renault Clio CUP.

Na odwrót - cywilne wersje Clio, czy Megane zostały zmodyfikowane pod kątem wyczynowym. Jakie to były zmiany?

Zmiany przystosowujące wersje cywilne do sportów wyczynowych muszą odpowiadać wymogom, o których wspominałam wcześniej. Megane Trophy to auto poruszające się po torze, tak więc jego charakterystyce stawia się w przybliżeniu podobne wymagania co bolidom. Z kolei Clio R3 to auto rajdowe, które musi być przygotowane do jazdy po drogach asfaltowych jako i po szutrach.


Ścigać każdy się może - Renault przygotowało specjalne wersje Clio i Megane oznaczonych logo F1.

Teraz modelami Renault sygnowanymi znaczkiem F1 można jeździć do publicznych drogach. Czym się one różnią od tych seryjnych, że mogą nosić to oznaczenie?

Megane F1 Team R26 jest wyposażony w zawieszenie typu Cup o całkowicie zmienionych nastawach oraz mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (HLSD) zwiększający skuteczność jazdy zarówno na drodze jak i na torze. Silnik 2,0T o mocy zwiększonej do 230 KM oraz układ hamulcowy Brembo zapewniają mu sportowe osiągi.

W zawieszenie typu Cup wyposażone jest także Clio Renault F1 Team R27. Auto jest napędzane 200-konną jednostką 2.0 16V osiągającą moment obrotowy 215 Nm. Auto dysponuje z przodu tarczami wentylowanymi o średnicy 312 mm, a z tyłu tarczami pełnymi o średnicy 300 mm. Dyfuzor wywodzący się z technologii stosowanych w sporcie zwiększa siłę docisku z tyłu zmniejszając siłę nośną.

Oczywiście oba auta wyposażone są w sportowe siedzenia oraz elementy podkreślające sportowy charakter (np. lakierowane na czerwono zaciski hamulców).

Do większego zainteresowania polskich kibiców Formułą 1 przyczyniły się sukcesy Roberta Kubicy. Niedawno BMW pokazał w Warszawie bolid z ubiegłego sezonu, a Shell ściągnął do Poznania Michaela Schumachera i Ferrari. Po frekwencji na warszawskim Roadshow wnioskować można, że tysiące osób gotowych jest zobaczyć na własne oczy, a raczej usłyszeć ryk silników bolidów F1. Co trzeba by było zrobić, aby zawody Formuły 1 trafiły do Polski?

Przede wszystkim jest potrzebny profesjonalny tor. Wówczas można byłoby liczyć także na pojawienie różnych międzynarodowych pucharów markowych. Dwa lata temu Renault było zainteresowane organizacją jednej z eliminacji World Series w Polsce. Niestety wizyta fachowców potwierdziła smutny fakt, że nie mamy na to warunków. Szkoda, że wielki świat wyścigów na torach polskich pozostaje na razie w sferze marzeń.


Męski sport? Skądże znowu - za kierownicą bolidu siedzi zaledwie 18-letnia Natalia Kowalska. W maju tego roku zadebiutowała w Eurocup World Series by Renault na torze Nurburgring.

W swojej karierze Robert Kubica startował w barwach Renault - czy to w Formule 2000, czy World Series by Renault. W tym roku zadebiutowała w Eurocup World Series by Renault pierwsza Polka w bolidzie, Natalia Kowalska. Jak młody/a entuzjasta/ka wyścigów rajdowych z Polski może trafić do tych rozgrywek?

Przykłady Roberta i Natalii pokazują, że z pewnością niezbędny jest talent, ale także ogromna determinacja, upór w dążeniu do celu i ciężka praca, systematyczność, konsekwencja. Do tego przydaje się - jak zawsze w życiu - odrobina szczęścia. Mam nadzieję, że coraz więcej polskich zawodników będzie uczestniczyło w rozgrywkach międzynarodowych i zawsze trzymam kciuki za ich sportowe sukcesy.

Czy jest szansa, aby do Polski powrócił Road Show?

W pewnych okolicznościach jest to możliwe...

Dziękuję za rozmowę.

www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2019 | polityka prywatno¶ci | wydawca: Williana | kontakt | do góry