strona główna
www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl
Technika
w ostatnim numerze
www.jedz-bezpiecznie.pl
czytaj także
www.jedz-bezpiecznie.pl Reklama


Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa 2011

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe EuroNCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Targi, wystawy, imprezy

Sport

Active Brake Assist
ABA, sposób na śpiącego kierowcę ciężarówki
29-12-2006, tekst: Jacek Dobkowski, foto: archiwum


Do oszacowania pasa ruchu służą punkty przy drodze, takie jak drzewa i znaki. W momencie wykrycia jadącego przed ciężarówką pojazdu i braku reakcji kierowcy system potrafi sam wyhamować prędkość do zera.

Na lotnisku w Modlinie Mercedes-Benz zademonstrował seryjnego Actrosa napakowanego na maksa elektroniką zwiększającą czynne bezpieczeństwo. Clou programu stanowił radarowy system ABA, Active Brake Assist (Notbrems-Assistent), który sam wyhamowuje rozpędzonego tira do zera, jeżeli kierowca na przykład nagle zasłabł i nie dostrzegł toczącego się przed nim pojazdu.

Na sam koniec prób nie udało się! Actros hamował zbyt słabo, uderzył w kufer osobowego sedana E-Klasy. Nikomu nic się nie stało, oba uszkodzone samochody zostały zaraz odprowadzone poza zasięg aparatów fotograficznych i kamer. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło, a pokazowa ciężarówka przez trzy miesiące była na podobnych imprezach w wielu krajach Europy. Profesor Hartmund Marwitz, doradca zarządu koncernu DaimlerChrysler AG, na gorąco ocenił, że ABA zadziałał, lecz z niepełną siłą. Obiecał że dziennikarze zostaną w ciągu tygodnia poinformowani, co się stało. Po pięciu dniach otrzymaliśmy raport z działu badań i rozwoju pojazdów użytkowych centrali Mercedesa w Stuttgarcie.

Żeby ABA zaczął awaryjne hamowanie (podczas prób z 80 km/h), musi rozpoznać, iż tym samym pasem porusza się inny pojazd. Może to być nawet jednoślad, jak zapewniali w Modlinie przedstawiciele polskiego importera Mercedesów. Próby przebiegały na lotnisku, na którym nie było żadnych oznaczeń pasów ani punktów takich jak tablice, drzewa, według których system mógłby orientować się, gdzie znajduje się pas ruchu. W takim przypadku ABA bierze pod uwagę wyłącznie kierunek jazdy oraz styl prowadzenia i według tego wytycza pas. Kierowca testowej ciężarówki prawdopodobnie zdekoncentrował się na chwilę i lekko skręcił kierownicą. System ABA oszacował pas ruchu w oparciu o tenże skręt i potem za późno rozpoznał E-Klasę jadącą z przodu. W warunkach rzeczywistych nie doprowadziłoby to do opóźnionej reakcji, ponieważ do oszacowania pasa ruchu służą punkty przy drodze, takie jak drzewa i znaki - przekonuje Mercedes.

Gdy kierowca zauważył, że system ABA pomimo, że działał, ale za późno rozpoznał turlające się przed nim auto z prędkością 30 km/h, odruchowo wcisnął pedał hamulca. Przerwał w ten sposób automatyczne, awaryjne hamowanie - system ABA został zdezaktywowany. Hamowanie stało się więc słabsze.

Główny element ABA to radar umieszczony na dole czołowej ściany ciężarówki. Jeżeli wykryje on inny pojazd na tym samym pasie ruchu, wpierw ostrzega szofera poprzez kontrolną lampkę i brzęczyk, a gdy ten nadal nie reaguje, uruchamia maksymalną siłę hamowania.

Robi to wrażenie. Ciągnik siodłowy z naczepą o łącznej masie 40 ton, prujący 80 km/h na tempomacie „napada” na E-Klasę. Kierowca ciężarówki trzyma obie stopy na podłodze, ale Actros sam hamuje aż do zatrzymania!

ABA kosztuje tylko 300 euro, ale ponieważ stanowi ukoronowanie pokładowej elektroniki zmniejszającej ryzyko staranowania poprzednika, trzeba mieć w samochodzie system kontroli odległości (Proximity Control System, Abstandsregeltempomat), zwany również  inteligentnym tempomatem, który jest dostępny w Actrosach od sześciu lat za kilka tysięcy euro. Radar w zderzaku działa w zakresie 15-89 km/h na odległość 150 m. Dostosowuje prędkość ciężarówki tak, aby zachować stały odstęp czasowy od pojazdu przed nią. Gdy tenże odstęp niebezpiecznie się skraca, elektronika uruchamia zwalniacz silnikowy, potem retarder, wreszcie hamulce z siłą do 20% maksymalnej jednocześnie ostrzegając kierowcę o zagrożeniu. Nie będzie więc, jak w przypadku ABA, samoczynnego awaryjnego hamowania. Gdy niebezpieczna sytuacja minie, auto płynnie przyspiesza do prędkości ustawionej na tempomacie.

W skład Telligent, czyli kompleksu systemów bezpieczeństwa czynnego w ciężarowych Mercedesach, wchodzi także asystent pasa ruchu (Lane Assistant, Spurassistent), opcja za około tysiąc euro. Czarno-biała, cyfrowa kamera w kabinie, na dole czołowej szyby, śledzi układ pasów z obu stron wozu przy prędkości ponad 60 km/h. Gdy auto zbacza z pasa bez kierunkowskazu, odzywa się trzysekundowy, dokuczliwy dźwięk z głośnika, po prawej albo po lewej. Każdy kierowca odruchowo zareaguje skrętem od głośnika. Ograniczeniem mogą być jednak warunki atmosferyczne. Lane Assistant nie działa, gdy szyba została bardzo zabrudzona, lub gdy są silne opady śniegu czy deszczu.

Koszt zakupu elektronicznych systemów występujących w Actrosie podaliśmy niedokładnie, na podstawie tego, co mówili w Modlinie przedstawiciele marki z trójramienną gwiazdą. Na prośbę o konkretne kwoty otrzymaliśmy następującą odpowiedź z biura prasowego importera: „Każdorazowo przy zakupie systemów klient jest traktowany indywidualnie. Ceny systemów zależą od kompletacji samochodu. Dlatego też nie możemy podać wykazu cen.”


Główny element ABA to radar umieszczony na dole czołowej ściany ciężarówki.


Aby móc zamontować w Actrosie system ABA trzeba mieć już w samochodzie system kontroli odległości Proximity Control System. ABA ostrzega kierowcę poprzez brzęczyk i lampkę kontrolną na desce rozdzielczej.
www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2018 | polityka prywatno¶ci | wydawca: Williana | kontakt | do góry