Untitled Document
www.jedz-bezpiecznie.pl

NOWE NA STRONIE:
WYDARZENIA | 10 obrazków z Warsaw Motor Show 2018
TESTY | Bezpieczeństwo dziecka - wyposażenie samochodu | Volvo V60 II
BEZPIECZEŃSTWO DZIECI | Nowe oceny ADAC fotelików dziecięcych
Aktualne informacje o stanie polskich dróg | Karta Praw Ofiar Wypadków Drogowych

TESTY

www.jedz-bezpiecznie.pl

www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl

POLECAMY

Dekada BRD 2011-2020
Kampania Społeczna Oświeceni

PATRONUJEMY

Kampania społeczna "Bądźmy Razem Bezpieczni"

SERWISY

TESTY

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe Euro NCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Z rynku

Wydarzenia

Sport

Praca w motoryzacji


 

 


 
Systemy wspomagające kierowcę | Wizja zero

Idealny świat bez wypadków na drodze?
14-10-2015 | tekst: Maciej Kalisz | foto/film: Continental i archiwum

Od wielu lat w kwestiach związanych z bezpieczeństwem na drodze mówi się o "Wizji zero". Dla wielu osób, w tym dla mnie, to utopia, chyba, że...



"Wizja zero" oznacza całkowitą redukcję wypadków drogowych i w konsekwencji osób rannych oraz zabitych. Dziś trudno, nawet w przypadku krajów wysoko rozwiniętych, mówić o możliwości osiągnięcia takiej sytuacji. Wyznacza się za to cele pośrednie, jak Dekada Działań Na Rzecz BRD 2011-2020 proklamowanej przez ONZ. Jej celem jest ograniczenie o połowę liczby osób zabitych.

To bardzo złożone i trudne wyzwanie. Jednak możliwe do osiągnięcia, także i w Polsce. Twardym potwierdzeniem tego są statystyki prowadzone przez policję. Według nich w 2011 roku w wypadkach na polskich drogach zginęło 4189 osób, a w 2014 roku 3202 osób. Osiągnęliśmy więc blisko 24 proc. spadek, co w przypadku celu Dekady BRD oznacza półmetek. O wiele mniejszą dynamikę na spadek liczby wypadków (12 proc.) i osób w nich poszkodowanych (14 proc.). Wciąż jednak przed nami bardzo daleka droga do osiągnięcia "Wizji zero".

Bezpieczeństwo oceniane jest przez pryzmat tzw. trójkąt współzależności, czyli trzech czynników: człowiek, droga i pojazd. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej 95 proc. wszystkich wypadków jest konsekwencją błędu człowieka. Prawie połowa z nich spowodowana była błędną oceną sytuacji, a 38 proc. rozkojarzeniem. Jak wykazały również oględziny miejsca wypadków w blisko 40 proc. samochodów osobowych nie doszło do próby hamowania, mniej więcej tyle samo osób hamowało nieskutecznie.

Nad wyeliminowaniem błędów człowieka nieustannie pracują inżynierowie i konstruktorzy samochodów. Stąd też na ich wyposażeniu pojawia się coraz więcej systemów wspomagających kierowcę. Szacuje się, że sam system ESP pozwala uratować co roku 4 tys. osób w samej tylko Europie. Z kolei funkcja monitorowania martwego pola w lusterkach ograniczyła o 8 proc. liczbę wypadków na autostradach, do których dochodziło przy zmianie pasa ruchu. Dzięki układom hamowania awaryjnego o 28 proc. spadła liczba osób poszkodowanych w wyniku uderzenia w tył auta, a asystent utrzymania pasa ruchu przyczynił się do 15 proc. ograniczenia liczby ofiar śmiertelnych.



Opowiadał o tym, podczas wizyty w Polsce, James Remfrey, dyrektor ds. Inteligentnych Technologii w Dziale Podwozi i Bezpieczeństwa w firmie Continental. Jak się okazuje, ten znany głównie z opon koncern, zajmuje się również opracowaniem i produkcją elementów układu hamulcowego, bezpieczeństwa biernego i czynnego, a także systemów wspomagania kierowcy. I to nie na marginesie swojej działalności.

"Jesteśmy globalnym dostawcą wielu elementów i podzespołów dla motoryzacji. Na świecie praktycznie nie ma samochodu przy budowie, którego nie mielibyśmy udziału. To dla nas powód do dumy, ale jednocześnie poczuwamy się do obowiązku zapewniania ich użytkownikom najwyższego poziomu bezpieczeństwa" - mówił James Remfrey - "Obecnie pracujemy nad systemem w pełni wspierającym kierowcę we wszystkich manewrach. Opiera się on na trzech elementach - wykrywaniu, planowaniu i działaniu - co może odbywać się z udziałem człowieka lub automatycznie".

Co to oznacza w praktyce? M.in. wymianę informacji pomiędzy pojazdami i otaczającą infrastrukturą. Dzięki temu kierowca będzie miał optymalny obraz tego co aktualnie dzieje się np. na skrzyżowaniu i wiedzę o planowanych manewrach pozostałych uczestnikach ruchu. Jak szacuje NHTSA - amerykański odpowiednik organizacji EuroNCAP - asystenci lewoskrętu (LTA) i ruchu na skrzyżowaniach (IMA) mogą rocznie zapobiec blisko 600 tys. kolizji, a tym samym uratują życie ponad 1 tys. osób na tamtejszych drogach.



Stosowanie coraz większej ilości czujników i systemów wspomagających jazdę ogranicza rolę kierowcy w pojeździe. Na spotkaniu James Remfrey zaprezentował m.in. system samodzielnego parkowania bez wymaganej dziś obecności człowieka we wnętrzu samochodu. Cały manewr można wykonać za pomocą smartfona. Stąd już prosta droga do wprowadzenia w życie autonomicznych samochodów, czego też nie ukrywa Continental.

"Jesteśmy już po pierwszych testach drogowych w USA, które wykonaliśmy razem z koncernem General Motors. Wyniki są bardzo interesujące, a przy okazji pojawiły się kolejne kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa. Podczas jazdy w jedną oponę wbił się gwóźdź, co też pokazało jak ważnym elementem są w tym projekcie" - dodał James Remfrey - "Równolegle pracujemy nad kwestią całkowitej ochrony całego systemu teleinformatycznego".

Zaprezentowane przez firmę Continental rozwiązania uświadamiają, że osiągnięcie "Wizji zero" jest możliwe. Na pewno nie, jak zakładają jej przedstawiciele, w 2025 roku, ale era autonomicznych samochodów wydaje się nieuchronną przyszłością. Wizja idealnego świata bez wypadków drogowych, a tym samym ofiar, powinna cieszyć, jednak zaraz przychodzi świadomość, że to człowiek jest tu najsłabszym ogniwem. Jego rolę przejmą więc systemy elektroniczne i komputer, a to przywodzi mi na myśl czarne scenariusze opisywane w powieściach science-fiction.
 
www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2018 | polityka prywatności | wydawca: Williana | kontakt | do góry