Untitled Document
logo

NOWE NA STRONIE:
TEST | Montujemy retrofity Philips X-tremeUltinon LED T10 W5W we wnętrzu
TESTY ZDERZENIOWE EURO NCAP | Explorer, CX-30, GLB i Corsa
TESTY | Plusy i minusy - Efektywna hybryda Toyoty
Aktualne informacje o stanie polskich dróg | Karta Praw Ofiar Wypadków Drogowych

TESTY

www.jedz-bezpiecznie.pl

www.jedz-bezpiecznie.pl

TESTY

POLECAMY

Dekada BRD 2011-2020

PATRONUJEMY

Kampania społeczna "Bądźmy Razem Bezpieczni"

SERWISY

Wydanie na weekend

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe Euro NCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Z rynku

Wydarzenia

Sport

Praca w motoryzacji

 
TESTY
Pierwsze wrażenia | Volkswagen Golf Variant

Pojemniejszy wariant

23-11-2013 | tekst: Maciej Kalisz | foto: archiwum

Po Golfie hatchbacku czas na drugi wariant i to dosłownie, a nie w przenośni. Tradycyjnie dla Volkswagena to słowo w nazwie oznacza nadwozie kombi.



Czy się wyróżnia kombi od hatchbacka? Oczywiście długością auta, które urosło do 4562 mm przy krótszym o 2 mm rozstawie osi (2635 mm). Za sprawą relingów zwiększyła się też wysokość (1481 mm) i co ciekawe o 9 mm szerokość (1799 mm).



I to co najważniejsze - większy bagażnik. Variant dysponuje przestrzenią o pojemności 605 litrów. Można ją powiększyć - maksymalnie do 1620 litrów - składając oparcia kanapy. A te są dzielone w stosunku 1/3 - 2/3, w czym pomagają dwie dźwignie umieszczone w nadkolach przy krawędzi otworu bagażnika. W testowanej wersji wyposażenia Highline otrzymujemy dodatkowo rozkładany podłokietnik, który w razie potrzeby można otworzyć i w ten sposób przewieźć dłuższe przedmioty, np. narty.

Pod podłogą ukryta jest dodatkowa przestrzeń podzielona przegródkami, w których zmieszczą się drobne przedmioty. Oprócz niej jest miejsce na pełnowymiarowe koło zapasowe. W jego felgę włożono apteczkę, trójkąt, klucz do kół i lewarek, choć te rzeczy przeniósłbym do wspomnianej przegródki. W bagażniku nie zabrakło gniazdka 12V, podświetlenia, haczyków w nadkolach oraz 4 uchwytów do zamocowania np. siatki przytrzymującej przewożone przedmioty. Wszystko skrywa roleta zwijana w dwóch etapach, do czego wystarczy lekkie uderzenie dłoni w jej krawędź.

Wspomniane relingi dachowe montowane są fabrycznie w każdym Golfie kombi. Tutaj były w kolorze czarnym, ale pod koniec przyszłego roku w tej wersji wyposażenia dostępne będą chromowane. Póki co pokryto nim listwy pod bocznymi szybami oraz w atrapie chłodnicy i przednim zderzaku.



Poza bagażnikiem wnętrze Golfa nie różni się od krótszej wersji. Mamy m.in. ten sam kokpit, który na wskroś jest funkcjonalny - przede wszystkim ograniczono liczbę wszelkich przycisków, a rzadziej używane funkcje przeniesiono do wielopoziomowego menu. W 3-ramienne koło kierownicy, ze spłaszczonym dołem, wbudowano przyciski do sterowania sprzętem audio, telefonem GSM, komputerem pokładowym i tempomatem. Sama kierownica, jak i drążek zmiany biegów, obszyto skórą.



Na środku kokpitu króluje kolorowy i dotykowy ekran o przekątnej 8 cali, za który dopłacić trzeba 8140 złotych. Przypisano do niego radio, odtwarzacz mp3 z możliwością podłączenia poprzez kabel aux-in lub USB, dane z komputera pokładowego, nawigacji oraz obraz z kamery cofania. Ta wspomaga czujniki odległości umieszczone w obu zderzakach oraz system automatycznego parkowania. Potrafi on także pomóc przy wyjeździe z miejsca postoju. "Park Assist" to wydatek 1890 złotych.

W tych 8 tysiącach zawarto też 8 głośników, 2 gniazda na karty SD, odtwarzacz DVD, 64-gigowy dysk i przede wszystkim możliwość sterowania większością funkcji za pomocą gestów dłoni lub wydawania komend głosowych.

Z przodu zamontowano sportowe fotele z szerokimi podparciammi na siedzisku i oparciu. Niestety, kierowca może tylko regulować jego wysokość i odległość od kokpitu. Jeśli miałby wybierać, to zdecydowałbym się na fotele ergoActive z regulacją długości siedziska oraz masażem odcinka lędźwiowego. Wszystkie miejsca pokryto tkaniną połączoną z Alcantarą. Uwagę zwraca dyskretne podświetlenie wnętrza nazwane przez producenta "Ambiente".

Na zewnątrz rzuca się w oczy lakier nadwozia. To "Pacific", jeden z 6 metalicznych, za dopłatą 1820 złotych. W naszym modelu zamontowano też reflektory bi-ksenonowe z diodami LED do jazdy dziennej i doświetlaniem zakrętów (2940 złotych). Na kołach pojawiły się 18-calowe obręcze aluminiowe z oponami 225/40, za co dopłacić trzeba kolejne 3520 złotych.



Testowany egzemplarz napędza silnik wysokoprężny 2.0 TDI o mocy 150 koni mechanicznych. Podobnie jak przy hatchbacku jest on dostępny tylko w wersji wyposażenia Highline. Tym razem współpracuje z nim 6-biegowa skrzynia manualna, zaś praca silnika regulowana jest systemem start-stop. To część technologii BlueMotion obecna w każdej wersji nowego Golfa. Nie ukrywam, że szykuje się bardzo przyjemny tydzień testów.



Testowana wersja: Volkswagen Golf Variant 2.0 TDI 150 KM, 6-biegowa skrzynia manualna, prędkość maksymalna 218 km/h, przyspieszenie do 100 km/h w czasie 8,9 sekundy, średnie zużycie paliwa 4,2 l/100 km, wyposażenie Highline, cena podstawowa 97 790 złotych.

czytaj także:
· Bezpieczeństwo dziecka | Wyposażenie samochodu
· Bezpieczeństwo dziecka | Foteliki i wózki
  www.jedz-bezpiecznie.pl
e-jedzbezpiecznie.pl
e-jedzbezpiecznie.pl
 
 


 

 


www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2019 | polityka prywatności | wydawca: Williana | kontakt | do góry