Untitled Document
www.jedz-bezpiecznie.pl

NOWE NA STRONIE:
WYDARZENIA | 10 obrazków z Warsaw Motor Show 2018
TESTY | Bezpieczeństwo dziecka - wyposażenie samochodu | Volvo V60 II
BEZPIECZEŃSTWO DZIECI | Nowe oceny ADAC fotelików dziecięcych
Aktualne informacje o stanie polskich dróg | Karta Praw Ofiar Wypadków Drogowych

TESTY

www.jedz-bezpiecznie.pl

www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl

POLECAMY

Dekada BRD 2011-2020
Kampania Społeczna Oświeceni

PATRONUJEMY

Kampania społeczna "Bądźmy Razem Bezpieczni"

SERWISY

TESTY

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe Euro NCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Z rynku

Wydarzenia

Sport

Praca w motoryzacji


 

 


 
Pierwsze wrażenia | Renault Talisman sedan

Zmiana bez sentymentów
04-07-2016 | tekst: Maciej Kalisz | foto: archiwum

Renault nie przywiązuje się do nazw modeli i po dwóch dekadach obecności na rynku zastępuje Lagunę - Talismanem. Aspiracje są jednak większe, bo w pierwszej kolejności pojawia się wersja w nadwoziu sedan.





O Lagunie można powiedzieć dużo dobrego i złego. Nam na pewno kojarzyć się będzie z pierwszym w historii EuroNCAP samochodem (II-generacja w 2001 roku), który otrzymał 5 gwiazdek w testach zderzeniowych. Mamy też do niej duży sentyment, bo w grudniu 2002 roku Laguna pomagała nam w dystrybucji pierwszego papierowego wydania magazynu "Jedź Bezpiecznie". Przez kilka dni przejechaliśmy nią ponad 2 tys. kilometrów. Kilka lat później, również podczas zimy, zachwycił nas system kół skrętnych 4Control oferowany jedynie w coupe. Ale ze strony użytkowników rosło spore niezadowolenie odnośnie awaryjności samochodu, głównie jednostek napędowych i elektroniki. Z czasem Laguna doczekała się przydomka "królowej lawet". Jednak takie opinie znamy tylko z licznych komentarzy na forach motoryzacyjnych.

Niemniej przed Talismanem stoi trudne zadanie. Nowy model na rynku nie tylko będzie musiał zaistnieć w świadomości kierowców, ale też udowodnić, że krytyczne opinie o Lagunie należą do przeszłości.

Na pierwszy ogień idzie, pokazany blisko rok temu na targach we Frankfurcie, sedan. To zaskakująca decyzja, bo takie nadwozie nie cieszy się (poza kilkoma krajami) zbyt dużą popularnością, a w dodatku zastępuje praktyczniejszą wersję Laguny, czyli liftback. Ale w tym miejscu musimy wspomnieć o Renault Latitude, modelu z segmentu premium, który na rynku również ma zastąpić Talisman. I to jemu jest bliższy, o czym świadczy chociażby długość 4848 mm, rozstaw osi 2808 mm i szerokość 1614 mm. I wspomniana bryła sedana, o której pewnie wypadałoby mówić limuzyna.

Mamy więc z jednej strony przeskok Laguny do segmentu wyżej, z drugiej zamianę, po zaledwie 5-letnim pobycie na rynku, modelu Latitude. Nowy sedan (niedawno w polskich salonach zadebiutowało jeszcze kombi) oferowany jest w trzech poziomach wyposażenia, znanych z innych modeli Renault. Czwarty, topowy, ma podkreślić wyjątkowość tego auta, stąd postarano się o nadanie mu niebanalnej nazwy - Initiate Paris. Emblemat ten można znaleźć m.in. grilu, przednich nadkolach, progach obu par drzwi, zagłówkach foteli, zaś z daleka wyróżnia się kolorem nadwozia Amethyse (fiolet popadający dla nas w czerń).



Patrząc jednak na listę wyposażenia topowa wersja Talismana wyróżnia się raptem kilkoma elementami. To m.in. przednie zagłówki typu Relaks, oba fotele z możliwością wentylacji i pamięcią ustawienia po stronie kierowcy oraz grafitowa tapicerka skórzana. Do tego Renault każe sobie dopłacić do, - niedostępnych w innych wersjach: asystenta parkowania - równoległego, prostopadłego i na skos (2500 złotych), pakiet zimowy - podgrzewana kierownica i dysze spryskiwaczy reflektorów i szyby przedniej (600 zł) oraz kamerę cofania i asystenta martwego pola w lusterkach (2 tys. zł).

Kilka innych elementów, montowanych seryjnie w Initiate Paris, można także znaleźć w oczko niższej wersji wyposażenia, a w pozostałych dokupić ?na sztuki" lub w pakiecie. Wsiadając po raz pierwszy za kierownicę Talismana od razu rzuca się w oczy pionowy ekran dotykowy na środkowej konsoli oraz wyświetlacz typu head-up. Przyzwyczailiśmy się już, że Renault każde nam odtwarzać muzykę jedynie z urządzeń przenośnych, jednak w schowku przed pasażerem znaleźliśmy - montowany tu seryjnie - odtwarzacz płyt CD! I jeszcze jedno - jak by nie patrzeć pozytywne - zaskoczenie. W czasie upałów przekraczających 30 stopni kilka elementów we wnętrzu parzyło dłoń, co też świadczy o użyciu metalu, a nie plastikowej imitacji chromu.

Dla porządku należy jeszcze odnotować obecność wspomnianego przy Lagunie systemu kół skrętnych 4Control oraz elektronicznej regulacji siły tłumienia amortyzatorów (każdemu ustawieniu przypisany jest inny kolor podświetlenia wnętrza). Już terazte rozwiązania kandydują do plusów w podsumowaniu naszego testu.



Talisman przy swoich wymiarach musi gwarantować wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów kanapy. Faktycznie wsiada się do niego bardzo łatwo, siedzenia są obszerne i wygodne, przy dwóch osobach można rozłożyć środkowy podłokietnik. Dziwi przy tym brak klimatyzacji 3-strefowej, dla osób siedzących z tyłu jest tylko osobny nawiew w konsoli środkowej. Za to osoby siedzące z przodu (już od drugiej w kolejności wersji wyposażenia Zen) mogą podczas jazdy skorzystać z funkcji masażu.



Niepodważalną zaletą sedana jest przestrzeń bagażowa. W przypadku Renault Talisman mamy do dyspozycji aż 608 litrów. Oparcie kanapy można składać w proporcji 1/3-2/3 co pozwala maksymalnie powiększyć tę pojemność do 1022 litrów. Możemy przy tym ułatwić sobie otwieranie klapy bagażnika poprzez zamówienie (1300 zł) czujnika reagującego na ruch stopą pod tylnym zderzakiem.



Pod maską Talismana znajdują się wyłącznie 4-cylindrowe i turbodoładowane jednostki. Najmniejszą jest klasyczny silnik 1.5 dCi o mocy 110 koni mechanicznych. Pozostałe - i benzynowe i wysokoprężne - mają pojemność 1.6 i moc od 130 do 200 KM. W naszym testowym egzemplarzu znalazł się silnik dCi 160 KM z automatem o 6-przełożeniach (pozbawiony jednak łopatek przy kierownicy). Nie ma więc problemu z rozpędzeniem auta, chociaż do "setki" zajmuje to ponad 9 sekund. W zależności od wybranej jednostki montowana może być także 6-biegowa skrzynia manualna lub automat o 7 przełożeniach.

Zewnętrznie Talisman sprawia lepsze wrażenie niż Laguna, a wersja sedan i 19-calowe obręcze kół z oponami w rozmiarze 245/40 nadają mu - tak jak to było w przypadku Latitude - stateczny wygląd. Całość podkreślają jeszcze przednie i tylne światła skonstruowane w technologii LED. Czy jest to więc auto dla rodziny z dziećmi? Biorąc pod uwagę przestrzeń kabiny pasażerskiej i bagażnika tak, jednak bardziej praktyczniejszym wyborem będzie pewnie kombi.



Testowana wersja: Renault Talisman 1.6 dCi start/stop 160 KM (przy 4000 obr/min.), automat o 6-przełożeniach, prędkość maksymalna 215 km/h, przyspieszenie do 100 km/h w czasie 9,4 sekundy, średnie zużycie paliwa 4,5 l/100 km, wyposażenie Initiale Paris, cena podstawowa 147 900 złotych.

Podstawowe dane techniczne: długość 4848 mm, rozstaw osi 2808 mm, szerokość 1614 mm (bez lusterek), wysokość 1463 mm, prześwit 145 mm, pojemność bagażnika 608/1022 l, średnica zawracania (z 4Control) 10,8 m, pojemność zbiornika paliwa 47 l, masa własna 1593 kg, ładowność 529 kg.

Testy zderzeniowe EuroNCAP: - bezpieczeństwo dorosłych 32,9 punktów (86 proc. maksymalnej oceny), bezpieczeństwo dzieci 41,94 pkt. (84 proc.), ochrona pieszych 24,7 pkt. (68 proc.), systemy podnoszące bezpieczeństwo 10 pkt. (76 proc.)

czytaj także:
Bezpieczeństwo dziecka | Wyposażenia samochodu
Bezpieczeństwo dziecka | Foteliki i wózki
 
www.jedz-bezpiecznie.pl

copyright 2002-2018 | polityka prywatności | wydawca: Williana | kontakt | do góry