strona główna
www.jedz-bezpiecznie.pl
www.jedz-bezpiecznie.pl
Porozmawiajmy o bezpieczeństwie
w ostatnim numerze
www.jedz-bezpiecznie.pl
czytaj także
www.jedz-bezpiecznie.pl Reklama


Narodowy Eksperyment Bezpiecze˝stwa 2011

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo dzieci

Przepisy ruchu drogowego

Doskonalenie techniki jazdy

Salon samochodowy

Wywiady

Testy zderzeniowe EuroNCAP

Akcje przywoławcze do serwisów

Technika

Produkty

Porady

Czytelnia

Targi, wystawy, imprezy

Sport

Mamy dramatycznie niski stopień stosowania przepisów Kodeksu Drogowego
rozmowa z Ewą Łabno-Falęcką, prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego
31-08-2007, strona 1


źródło: magazyn motoryzacyjny "Jedź Bezpiecznie" nr 5/2007


z Ewą Łabno-Falęcką, prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego rozmawiał Maciej Kalisz
Organizację Global Road Safety Partnership utworzono w 1999 roku z inicjatywy ONZ i przy wsparciu Banku Światowego. Jej misją jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w krajach przechodzących transformację – podkreślmy, że nie chodzi tutaj o przemiany gospodarcze zapoczątkowane w latach 90. Polska, obok Indii, Wietnamu, czy Kostaryki zaliczana jest do krajów o najgorszym poziome bezpieczeństwa na drogach. Dlaczego jest aż tak źle z nami?

Bezpieczeństwo na drodze to wypadkowa trzech elementów: człowiek i jego zachowania w ruchu drogowym, infrastruktura i pojazd. Wszystkie badania potwierdzają, że najniebezpieczniejszym elementem jest tutaj człowiek. Człowiek, czyli kierowca, ale też rowerzysta, motocyklista czy pieszy, to najważniejszy element wspomnianego trójkąta. Zacznijmy od poszanowania prawa: mamy dramatycznie niski stopień stosowania przepisów Kodeksu Drogowego. Statystycznie co piąty Polak nie zapina pasów bezpieczeństwa, co 9 siada za kierownicę po spożyciu alkoholu. Narasta w zastraszającym tempie problem kierowania pojazdem pod wpływem narkotyków i innych środków odurzających. Nieprzestrzeganie ograniczenia prędkości jest powszechnie akceptowane nawet przez osoby publiczne, jak pokazuje burzliwa ostatnio dyskusja wokół fotoradarów. Podczas gdy w Zachodniej Europie pieszy zbliżający się do przejscia na pasach jest sygnałem dla kierowcy, aby zwolnij czy wręcz zatrzymał pojazd, u nas piesi walcza na pasach o zycie! Najwięcej ofiar smiertelnyh w Warszawie to skutki potrącenia pieszych na pasach!

Osobnym tematem jest stopień i jakość szkolenia kierowców. Ostatnio na zlecenie Renault OBOP przeprowadził badania wśród polskich kierowców. Okazało się, że im większe jest zadowolenie kierowcy ze swoich umiejętności i stylu jazdy - tym mniej w rzeczywistości ten kierowca umie. Ciekawostką jest, że kierowcy przejeżdżający rocznie 30-50 tys. km jeżdżą dużo gorzej, aniżeli ci, którzy jeżdżą mniej (5 do 10 tys. km). Można to wytłumaczyć tym, że ci pierwsi to osoby, dla których jazda samochodem jest podstawowym elementem pracy. Mamy w tym przypadku do czynienie z presją czasu i ilością obowiązków do wykonania, a to rodzi stres i agresję. 77% kierowców deklaruje, że spotkało się z przypadkami agresji na drodze, a ponad 55%, że doświadcza jej regularnie!

Jeśli chodzi o infrastrukturę to zacznijmy od tego, że tylko 1 %dróg w Polsce spełnia standardy Unii Europejskiej! To jest dramatycznie mało! I właściwie można powiedzieć, że wszystkie rządy po 1989 roku karygodnie zaniedbały potrzebę modernizacji infrastruktury. W roku 1990 po polskich drogach jeździło 5 mln. Pojazdów, w tej chwili jest to blisko 20 milionów. Natomiast dróg przybyło w tym czasie ok.. 30 tysięcy kilometrów. Wciąż brakuje autostrad i dróg ekspresowych budowanych już z uwzględnieniem standardów inżynierii bezpieczeństwa. Element bezpieczeństwa kosztują, ale cena jest niewielka w porównaniu z kosztami wypadków szacowanymi na 30 md złotych rocznie.

W Polsce, w porównaniu z krajami Europy Zachodniej, flota samochodów jest stara. O ile tam użytkuje się auto osobowe przez 5-6 lat, to u nas średnia wieku wynosi 10 lat. Duży w tym udział ma niekontrolowany import samochodów po naszym przystąpieniu do Unii Europejskiej, z których ponad 60% jest starsza niż 12 lat. Ogromnym problemem jest sposób weryfikacji stanu technicznego tych aut. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że w Polsce można właściwie zarejestrować każde auto. Tu należy bezwzględnie zaostrzyć nadzór nad Stacjami Kontroli Pojazdów (obecnie mają go starostowie) lub po prostu musi wkroczyć ustawodawca i zmienić nadzór na centralny.

Te trzy elementy, czyli niezdyscyplinowany, nieodpowiedzialny i agresywny styl jazdy polskich kierowców, wyeksploatowane i nie do końca sprawne technicznie pojazdy oraz fatalna infrastruktura umieszczają nas na czele europejskich statystyk śmierci.

W ramach Global Road Safety Partnership działa "Partnerstwo dla bezpieczeństwa drogowego". Powstało ono jednak niedawno, bo w 2005 roku...

Partnerstwo powstało w 2000 roku, ale miało zupełnie inną formę. Pierwotnie działało przy Sekretariacie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W 2005 roku Partnerstwo wyszło z Ministerstwa Transportu i stało się organizacja pozarządową. Firmy biznesowe działające w Partnerstwie podpisały w lipcu 2005 „Deklarację na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego”. Chciałabym tutaj podkreślić, że Partnerstwo tworzą firmy, które na co dzień konkurują ze sobą na rynku: mamy trzech partnerów z branży samochodowej (DaimlerChrysler, GM i Renault), trzy z branży paliwowej (BP, Orlen i Shell). Natomiast w Partnerstwie postawiliśmy na współpracę i wzniesienie się ponad podziały i codzienna konkurencje na rynku. Wierzymy, że tylko tędy jest właściwa droga do osiągnięcia zamierzonego celu.

Pierwszą inicjatywą Partnerstwa było opracowanie przewodnika „Bezpieczna flota”, który w formie drukowanej ukazał się ponad rok temu. Dlaczego właśnie zaczęliście od tych kierowców?

II edycja poradnika "Bezpieczna flota" składa się z dwóch części - przeznaczonej dla zarządców floty i przewodnika dla kierowców aut służbowych.

Uważaliśmy, że dla zyskania wiarygodności w oczach społeczeństwa powinniśmy zacząć właśnie od siebie. Wszystkie firmy tworzące Partnerstwo mają sporą flotę pojazdów i oczywiście nie jest tak, że nasi kierowcy jeżdżą lepiej niż przeciętny kierowca auta firmowego.

W tym przekonaniu umocniły nas wyniki badań przeprowadzonych przez Komisję Zdrowia Wielkiej Brytanii. Okazało się, że kierowcy samochodów służbowych uczestniczą rocznie w 30% wypadków, do jakich dochodzi na tamtejszych drogach. Jak widać jest to grupa specjalnego ryzyka, pomimo, że te osoby stanowią jedynie ok. 10% wszystkich kierowców. Na podstawie statystyk firm leasingowych szacujemy, że w Polsce mamy już ponad milion kierowców aut flotowych i firmowych.

Wydanie takiego przewodnika to było pionierskie zadanie. Udało nam się jednak zawrzeć w nim kompendium wiedzy o bezpieczeństwie zarówno dla osoby zarządzających flotą, czy pracodawcy, jak i samego kierowcy.

Przewodnik zdobył spore uznanie, a centrala GRSP w Genewie przetłumaczyło go już na język rosyjski. Niebawem wydana zostanie wersja angielska.

strona 2 >>

źródło: magazyn motoryzacyjny "Jedź Bezpiecznie" nr 5/2007

 
www.jedz-bezpiecznie.pl
copyright 2002-2018 | magazyn motoryzacyjny "Jedź Bezpiecznie" wydawany jest od 2002 roku | wydawca: Williana | kontakt | do góry