Wypadki drogowe w Polsce | 2018
Jaki był 2018 rok na polskich drogach?
03-01-2019 | tekst: Maciej Kalisz | foto: archiwum
Dysponując wstępnymi danymi za grudzień można podjąć próbę podsumowania stanu bezpieczeństwa na polskich drogach w minionych dwunastu miesiącach. Patrząc jednak na statystyki chociażby sprzed roku istnieją obawy, że sytuacja uległa pogorszeniu.

Podając statystyki wypadków drogowych niezmiennie podkreślamy, że życie każdego człowieka jest bezcenne. Podejmując się jednak ich analizy najważniejszym dla nas wskaźnikiem stanu bezpieczeństwa jest liczba ofiar śmiertelnych, a dopiero w następnej kolejności osób poszkodowanych i samych zdarzeń.
Mając to na uwadze, w 2018 roku na polskich drogach zginęło 2717 osób. Dane te będą wyższe, ostateczny bilans grudnia poznamy pod koniec stycznia, zaś w pełnym raporcie policji i to się jeszcze zmieni. I tak, przed rokiem we wstępnych danych podaliśmy 2680 ofiar, później ta liczba wzrosła do 2831 zabitych.
Pomimo to i tak był to "najbezpieczniejszy" rok od 1975, czyli prowadzenia przez policję (milicję) takiego rejestru. Dla przypomnienia, przed 43 laty i znikomym jak na dzisiejsze czasy ruchu drogowym doszło do 39 404 wypadków, w których poszkodowanych zostało 52 018 osób, a 5633 poniosło śmierć.
Wróćmy jednak do wspomnianej różnicy 151 osób. Dodając ją do wstępnego bilansu za roku 2018, otrzymamy 2868 ofiar. A to by oznaczało, że pogorszył się poziom bezpieczeństwa na polskich drogach. Takie sytuacje miały już miejsce np. pomiędzy rokiem 2006 (5243 osób), a 2007 (5583 osób), rokiem 2010 (3907 osób), a 2011 (4189 osób) czy rokiem 2015 (2946 osób), a 2016 (3026 osób).
Dla porządku jeszcze - wstępny bilans 2016 roku wynosił 2894 zabitych, a ostateczny 3146 (różnica +252 osób), a w 2015 roku 2795 i 2946 ofiar śmiertelnych (różnica +151 osób). Są więc podstawy do obaw, że w minionym roku znów było niebezpiecznie.
Dokładniejsze przyczyny wypadków, które i tak od lat pozostają te same, poznamy pod koniec kwietnia. Niemniej już teraz warto zintensyfikować działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. A według nas - w tym Fundacji Jedź Bezpiecznie - niezmiennie u podstaw leży edukacja. Bo choć na przyczynę wypadku nakłada się wiele czynników, z reguły stoi za nimi człowiek - czy jako uczestnik ruchu drogowego, czy jako osoba odpowiedzialna o stan techniczny pojazdu czy jako zarządca infrastruktury.
|