| include"menu_lewe.php"; ?> |
|
| ŚWIAT WOKÓŁ KIEROWNICY |
Książki
Sebastien Loeb - Mój styl jazdy
12-06-2013 | tekst: Maciej Kalisz, materiały prasowe | foto: materiały prasowe
Sebastien Loeb to, według oficjalnej strony Rajdowych Mistrzostw Świata, najbardziej utytułowany kierowca rajdowy w historii. Polscy fani sportów motorowych, jako pierwsi na świecie, będą mogli przeczytać przekład jego biografii "Ma ligne de conduite".

Książka, nakładem wydawnictwa SQN, trafi do sprzedaży 19 czerwca. Posłowie do książki napisał Cezary Gutowski, dziennikarz piszący m.in. do Przeglądu Sportowego - "Ta fascynująca historia odkrywa tajemnice sukcesu jednego z najlepszych kierowców w historii motoryzacji. Cofając się do korzeni Sébastiena Loeba, możemy poznać prawdziwy charakter mistrza, który za kierownicą rajdówki nigdy nie miał sobie równych i ustanowił rekordy, których prawdopobnie nikt już nie pobije".
Wydawnictwo SQN udostępniło dzś fragnenty z tej książki.
"Na szczęście wypadki zwykle wyglądają groźniej, niż jest naprawdę. Dowodem może być choćby dachowanie, które zaliczyliśmy na Rajdzie Grecji w 2009 roku. Gdy zobaczyłem później te sześć beczek, które zrobiłem w polu, wydało mi się to spektakularnym wyczynem. Jednak w tamtej chwili z niczego nie zdawałem sobie sprawy. Nie straciłem nawet panowania nad samochodem. Po prostu wjechałem na skałę ukrytą pod krzakiem. I hop! Ce-czwórka poleciała w powietrze i spadła na koło, które wyrwała siła uderzenia. Od tej chwili nie dało się kontrolować czegokolwiek. Wszystko potoczyło się tak szybko... Gdy dwieście metrów dalej samochód w końcu się zatrzymał, wygramoliłem się z kabiny w kilka sekund. Po chwili wydostał się Daniel, też nic mu się nie stało. W tych przypadkach uczucie przerażenia niknie tak szybko, jak rośnie rozczarowanie.
Okej, spoko, jesteśmy cali, ale straciliśmy cenne punkty w mistrzostwach, mówię do siebie. Wydaje się to głupie, jeśli się popatrzy na wypadek, który zdarzył się pół minuty wcześniej. Nie banalizuję takich dramatycznych zdarzeń, stanowią one jednak stałą część moich myśli. Są wpisane w ryzyko zawodowe. Trzeba się przyzwyczaić i je zaakceptować. Natychmiast poszedłem ku drodze, żeby zobaczyć, co mogło nas tak brutalnie wyrzucić z trasy. Wielki głaz leżał tam sobie spokojnie, schowany pod zielenią. Tysiące razy ścinałem zakręty po krzakach i nigdy nie trafiłem na żadną większą przeszkodę. Tym razem los postanowił inaczej. Tak właśnie jest - nad niczym nie da się w pełni panować.
Po poważniejszym wypadku trudno wejść z powrotem w rytm na następnym rajdzie. Trzeba zwalczyć półświadomy lęk, który gdzieś tam w głowie nie pozwala zwolnić hamulca. Zwykle brak mi zdecydowania na pierwszych oesach, a potem wraca pewność siebie i znowu czuję się dobrze w swojej skórze. Chyba że zadziała prawo serii. A po problemach w Grecji pech się na mnie uwziął.
Dwa tygodnie później złamałem w Polsce zawieszenie na pieńku, którego nie zapisałem w notatkach. Tym razem też nad niczym nie dało się panować, przednie koła się rozkraczyły, jedno w lewo, drugie w prawo. Niezależnie od mojego błędu inżynierowie stwierdzili potem, że część miała wadę fabryczną. Z perspektywy czasu widzę, że towarzyszyło mi szczęście. Bo wyleciałem z trasy na małej prędkości i w miejscu, w którym nie było żadnych specjalnych zagrożeń. Przy dwustu kilometrach na godzinę mogło się to równie dobrze skończyć na drzewie.
Uprawianie sportu opartego na mechanice zawsze będzie mnie wystawiać na tego typu ryzyko, nad którym nie można zapanować. Te dwa kolejne zdarzenia zasiały we mnie trochę niepewności. Miały szansę ochłodzić mój zapał. Zadawałem sobie nawet pytanie: czy następnym razem będę się bać?
Jednak nie, po pewnym czasie jeździłem znów tak, jakby nic się nie stało..."
Sébastien Loeb. Mój styl jazdy
Ma ligne de conduite
autor: Sebastien Loeb
tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
język oryginału: francuski
Wydawnictwo: SQN
liczba stron: 288 (+wkładka zdjęciowa)
data wydania: 19 czerwca 2013
ISBN: 978-83-7924-005-0
cena: 39,90 zł |
|
|
include"menu_prawe.php"; ?> |