WYDANIE NA WEEKEND

Przegląd mijającego tygodnia | Aktualności, nowości, ciekawostki

Przegląd mijającego tygodnia - wydanie 27/2020

04-07-2020 | tekst: Maciej Kalisz | foto: letsdrive.pl, Citroen, archiwum i GDDKiA

W ciągu tygodnia otrzymujemy kilkadziesiąt informacji, których nie wykorzystujemy w bieżących publikacjach. Nic straconego, co weekend zrobimy przegląd najciekawszych i nie zawsze związanych z tematyką bezpieczeństwa na drodze.


Marcin Turski (1973-2020)

Nowy Citroen C4, także jako elektryk

Pierwsze dopłaty do elektryków

Pierwsze działania po wypadku autobusu

Coraz bliżej otwarcia obwodnicy Wałcza


Marcin Turski (1973-2020)

Wydanie na weekend - Marcin Turski (1973-2020)

POŻEGNANIA | 22 czerwca, w wieku 46 lat, zmarł Marcin Turski. Kierowca rajdowy i wyścigowy, instruktor techniki jazdy, a także kaskader.

Swoją przygodę w motorsporcie rozpoczął od startów za kierownicą Fiatów 126p i Cinquecento. W 1995 roku wywalczył dwa tytuły Mistrza Polski w Wyścigach Płaskich w klasie N-126p i CC 900 oraz wicemistrza w Wyścigach Górskich. Zajął też II miejsce w 24-godzinnym wyścigu Castrol Nations Cup na Nurburgring (Peugeot 106 Rallye). Rok później zadebiutował w Rajdowych Mistrzostwach Polski, a w 1998 roku w Rajdzie Monte Carlo. Miał na swym koncie zwycięstwa między innymi w rajdach Warszawskim, Elmot i Kormoran, a także nagrodę specjalną kibiców.

W 2002 roku oficjalnie zadebiutował w wyścigach. Wraz z pilotem Jarosławem Draganem, w Subaru Impreza WRC, wygrali Kryterium Asów Rajdu Barbórka.

W kolejnych latach był zawodnikiem Subaru Poland Rally Team, z którym zdobył tytuł Mistrza Polski w klasyfikacji zespołów sponsorskich. W 2006 i 2007 reprezentował barwy Statoil Rally Team. W 2009 roku spróbował swoich sił w RMF Marocco Challenge. Jadąc na motocyklu KTM 990 Adventure w klasyfikacji końcowej stanął na najniższym stopniu podium.

W międzyczasie zajmował się szkoleniem kierowców i logistyką dla zespołów rajdowych, w tym przygotowaniem Porsche Polska STT do Rajdu TransSyberia.

W 2011 roku stworzył szkołę doskonalenia jazdy Let's Drive. Był także kaskaderem, jego umiejętności tej roli można zobaczyć w takich filmach, jak "Kryminalni", "Świadek koronny" czy "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".

Pogrzeb Marcina Turskiego odbędzie się 9 lipca w Łomiankach.


Nowy Citroen C4, także jako elektryk

PREMIERA TYGODNIA | Citroen w historii C4 sięga do modelu z 1928 roku. Do tego oznaczenia powrócono na początku XXI wieku, rozbudowano przy tym ofertę o minivana Picasso i crossovera Cactus. Produkcję zakończono w 2017 roku i wydawało się, że tym samym pożegnano auto w nadwoziu kompaktowego hatchbacka.

Citroen powraca jednak do tego rozwiązania, w dodatku z napędem elektrycznym. Nowe C4 ma 4360 mm długości przy rozstawie osi 2670 mm, 1800 mm szerokości bez lusterek i 1525 mm wysokości. Bagażnik bez względu na rodzaj napędu liczy 380 litrów.

Stylistyka auta nawiązuje do modelu C5 Aircross. Jak zapewnia producent konstrukcja przedniego zderzaka odporna jest na niewielkie kolizje. Przednie i tylne światła wykonano w technologii LED. Siedem lakierów nadwozia i pięć pakietów kolorystycznych tworzy 31 wariantów personalizacji.

Zawieszenie nowego C4 oparto na progresywnych ogranicznikach hydraulicznych. Komfort jazdy podniosą także duże fotele. Oba te elementy wyróżniliśmy w testach Citroena C4 Aircross.

Paleta jednostek spalinowych składa się z czterech silników benzynowych PureTech i dwóch diesla BlueHDi. Do tego napęd elektryczny o mocy 100 kW (136 KM) z zestawem baterii o pojemności 50 kWh. Zmierzony zasięg w cyklu WLTP wynosi 350 kilometrów. 80 proc. pojemności baterii przy ładowarce 100 kW osiągane jest po 30 minutach. Z trójfazowego WallBox 11 kW zajmuje to pięć godzin.

Zamówienia na nowego Citroen C4 przyjmowane będą od sierpnia. Sprzedaż rozpocznie się jednak dopiero na początku 2021 roku.


Pierwsze dopłaty do elektryków

Wydanie na weekend - Pierwsze dopłaty do elektryków

ELEKTROMOBILNOŚĆ | W piątek 26 czerwca ruszył nabór wniosków na dofinansowanie zakupu pojazdu elektrycznego. Program, prowadzony przez Ministerstwo Klimatu oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Do rozdysponowania jest blisko 150 milionów złotych. Podzielono je na trzy grupy pojazdów.

W części "Zielony samochód" można uzyskać dofinansowanie do 18 750 złotych przy zakupie elektryka. To 15 proc. maksymalnej ceny, którą wyznaczono na 125 tysięcy złotych. O taki zwrot mogą ubiegać się osoby, które nabyły pojazd po 1 maja tego roku.

Na ten cel przeznaczono 37,5 mln złotych, co przekłada się na dwa tysiące "zielonych samochodów".

Według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, z danych które uzyskał z NFOŚiGW, w pierwszych dniach złożono 140 wniosków. Obecnie w ramach limitu cenowego mieszczą się: Nissan LEAF, Opel Corsa-e, Peugeot e-208, Renault ZOE, Smart fortwo i forfour, Skoda Citigo-e oraz Volkswagen e-up!

Na drugą część "eVAN" przeznaczono 70 mln złotych. W tym przypadku dopłata może sięgać 30 proc. wartości samochodu (maks. 70 tys. zł), przy czym może to być zakup lub leasing. Dodatkowy bonus można otrzymać za inwestycję w punkt ładowania (do 22 kW). Tutaj limitem jest 50 proc. kosztów, ale nie więcej niż 5 tys. złotych. Można ubiegać się o zwrot wydatków poniesionych od 1 stycznia 2020. Według SAMAR-u do początku lipca złożono dziewięć z zakładanego tysiąca wniosków.

Trzecia część, "Koliber", traktowana jest jako pilotaż na zakup lub leasing pojazdów elektrycznych przeznaczonych na taksówki oraz domowy punkt ładowania (Wall Box). Budżet 40 mln złotych podzielono na tysiąc z obu inwestycji. Maksymalny zwrot to 20 proc. poniesionych inwestycji, których limit wyznaczono do 125 tys. złotych. Daje to bonus w wysokości 25 tys. złotych.

Wniosek ten mogą złożyć podmioty gospodarcze, w tym jednoosobowe działalności, posiadające licencję na przewóz osób w transporcie drogowym. Można ubiegać się o zwrot kosztów poniesionych od 1 stycznia 2020. Do końca czerwca nikt nie złożył takiego wniosku.


Pierwsze działania po wypadku autobusu

Wydanie na weekend - Pierwsze działania po wypadku autobusu

POLSKIE DROGI | 25 czerwca na warszawskim odcinku S8 doszło do wypadku z udziałem autobusu miejskiego. Jego kierowca będący pod wpływem narkotyków (do czego się przyznał) stracił panowanie nad pojazdem. Na rozwidleniu jezdni uderzył w barierę energochłonną, przebił ją i spadł na niższy poziom węzła drogowego. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosła jedna z pasażerek, a kilka osób w stanie ciężkim trafiło do szpitali.

Zarządca drogi, którym w tym przypadku jest nim GDDKiA, wspólnie z policją przeprowadzili oględziny zabezpieczeń brd. Znajdująca się w tym miejscu bariera została w 2016 roku wymieniona na szerszą, zaś przeprowadzona przed miesiącem kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości.

Na tej podstawie odtworzono konstrukcję o dotychczasowych parametrach technicznych, dodając przed nią poduszkę przeciwuderzeniową. W zależności od wyników śledztwa nie wyklucza się zastosowania kolejnych zabezpieczeń.

GDDKiA podkreśla, że bariera energochłonna była dobrana do obowiązującego w tym miejscu ograniczenia prędkości do 70 km/h, przy czym zgodnie z przepisami jest ona testowana na uderzenie samochodu osobowego.

Z przeprowadzonych wcześniej analiz ruchu wynika, że ograniczenie prędkości na miejskim odcinku drogi ekspresowej S8 jest nagminnie łamane. W latach 2017-19 doszło na nim do 43 wypadków, w których rannych zostało 54 osób, a trzy poniosły śmierć. Przyczyną co trzeciego zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu.

Z tego względu, chociaż dopiero dzień po wypadku autobusu miejskiego, GDDKiA wystąpiła do Głównego Inspektora Transportu Drogowego z wnioskiem o ustawienie pomiędzy ulicami Prymasa Tysiąclecia a Łabiszyńską odcinkowego pomiaru prędkości.


Coraz bliżej otwarcia obwodnicy Wałcza

Wydanie na weekend - Coraz bliżej otwarcia obwodnicy Wałcza

POLSKIE DROGI | GDDKiA wybrała już wszystkich wykonawców, którzy dokończą na S10 obwodnicę Wałcza (woj. zachodniopomorskie). Ostatnie dwie umowy podpisano z firmą Pol-Dróg Drawsko Pomorskie, która sfinalizuje węzły Wschód, Północ i Witankowo oraz z konsorcjum GZD i Saferoad Grawil na wykonanie elementów brd i ogrodzenia.

Na tej obwodnicy firma Porr kończy już roboty na drodze głównej, zaś Budimex na dziewięciu wiaduktach przebiegających nad nią. Poprzednim wykonawcą całości był Energopol Szczecin, który po osiągnięciu 80 proc. inwestycji przerwał prace. Według nowego harmonogramu obwodnica Wałcza zostanie oddana do użytku pod koniec bieżącego roku.

GDDKiA przygotowuje się pod podpisania umowy na odcinek S7 Załuski - Modlin (woj. mazowieckie). Pod koniec marca przetarg na jej projekt i budowę wygrała firma Mostostal Warszawa. Na ten wybór jeden z oferentów złożył zastrzeżenia. Te zostały odrzucone przez Krajową Izbę Odwoławczą, a kontrola Prezesa Urządu Zamówień Publicznych została zakończona wynikiem pozytywnym.

Zgodnie z procedurą Mostostal Warszawa musi jeszcze przedstawić gwarancje należytego wykonania umowy. W ramach tej inwestycji powstanie 12 kilometrów S7 o przekroju dwóch jezdni po trzy pasy ruchu, w tym dwa węzły Załuski i Ostrzykowizna. Wybudowany zostanie też niewielki fragment krzyżującej się DK 62 oraz niezbędna infrastruktura lokalna, ochrony środowiska i brd.

Na tym fragmencie S7 w połowie maja podpisano umowę na 9,7 km pomiędzy Modlinem i Czosnowem. GDDKiA weryfikuje jeszcze ofertę na odcinek Siedlin - Załuski.

W mijającym tygodniu ogłoszono też przetarg na projekt i budowę odcinka drogi krajowej nr 75 Brzesko - Nowy Sącz (woj. podkarpackie). To kontynuacja inwestycji inwestycji z 2016 roku, w ramach której połączono węzeł autostrady A4 z DK 94. Teraz powstaną kolejne trzy kilometry będące jednocześnie obwodnicą Brzeska.

Termin składania ofert wyznaczono na 14 sierpnia 2020. Premiowane będzie skrócenie prac z 39 do 36 miesięcy.