WYPADKI DROGOWE

Sprawcy wypadków drogowych | Patryk F.

Sprawca wypadku drogowego czy zabójca?

| | foto: OSP Kołczewo/GS24.pl

Po bezprecedensowym wyroku dla Łukasza Żaka kolejny sprawca śmiertelnego zdarzenia został skazany na wysoką karę pozbawienia wolności. Prokuratura domagała się dla Patryka F. odpowiedzialności za zabójstwo trzech osób, jednak Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał, że doszło do wypadku drogowego.

Patryk F. sprawca wypadku drogowego w Międzyzdrojach, w których zginęły trzy osoby, 23 grudnia 2023 roku | Jedź Bezpiecznie

23 grudnia 2023 roku w Międzyzdrojach kierowca samochodu osobowego wjechał na chodnik i potrącił czteroosobową rodzinę. Na miejscu zginęli 40-letni rodzice - Anna i Tomasz W. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni nie zdołali uratować życia ich 7-letniego syna Piotra. Drugie dziecko, 12-letnia Aleksandra, trafiło do szpitala. Dziś wychowuje się w rodzinie zastępczej.

Sprawca uciekł z miejsca wypadku. Policja zatrzymała go kilka godzin później. Przeprowadzone badania wykazały, że Patryk F. W chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem substancji psychotropowej MDMA. W jego samochodzie znaleziono również znaczne ilości narkotyków.

Wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym czy zabójstwo?

W połowie marca 2026 roku Prokurator Okręgowy w Szczecinie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Patrykowi F., zarzucając mu między innymi popełnienie zabójstwa trzech osób. Czyn ten jest zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Proces Patryka F. rozpoczął się dwa miesiące później. Dziś, 10 września, Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał, że „czyn polegający na wjechaniu w pokrzywdzonych samochodem osobowym stanowi wypadek drogowy”. Za jego skutki - śmierć trzech osób i obrażenia u czwartej - jak też bycie pod wpływem środków odurzających i posiadanie narkotyków został skazany na:

  • karę łączną 19 lat pozbawienia wolności,

  • dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych,

  • zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura czeka na jego pisemne uzasadnienie, po czym podejmie decyzję w sprawie wniesienia apelacji. Być może w postępowaniu odwoławczym ponownie podniesiona zostanie kwestia kwalifikacji prawnej czynu – czy Patryk F. powinien odpowiadać za wypadek drogowy, czy za zabójstwo trzech osób, którego zarzut obejmował akt oskarżenia.

20 lat pozbawienia wolności dla Łukasza Żaka

W połowie lipca 2026 roku zapadł wyrok skazujący Łukasza Żaka na 20 lat pozbawienia wolności. To sprawca wypadku drogowego, do którego doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Kierowany przez niego Volkswagen Arteon uderzył w tył Forda Focusa, którym podróżowało małżeństwo z małymi dziećmi. W wyniku zderzenia na miejscu zginął 37-letni ojciec rodziny.

Łukasz Żak z uciekł z miejsca wypadku i ukrywał się poza granicami kraju. Ponadto namawiał swoich współpasażerów na składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa. Ostatecznie również oni trafili do więzienia.

Był to bezprecedensowy wyrok skazujący za wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym - w tym za jazdę pod wpływem alkoholu i przekroczenie dozwolonej prędkości o blisko 150 km/h. Do tej pory maksymalną karą za tego rodzaju przestępstwo było 12 lat pozbawienia wolności. Możliwość orzekania wyższych wyroków przyniosły umożliwiły niedawne zmiany w przepisach karnych.

Maksymalnie 8 lat więzienia dla Sebastiana M.?

Przypomnijmy, że przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim wciąż toczy się proces Sebastiana M. Jest on oskarżony o spowodowanie wypadku 16 września 2023 roku na autostradzie A1 pod Łodzią. Prowadzone przez niego BMW miało uderzyć w tył Kii Proceed. To drugie auto stanęło w płomieniach, a na miejscu zginęła podróżująca nim trzyosobowa rodzina, w tym dziecko.

Sebastian M. uciekł z Polski, a jego ekstradycja nastąpiła dwa lata później. Zapis z czarnej skrzynki BMW wskazał na jazdę z prędkością ponad 300 km/h. Wciąż nie przyznaje się do spowodowania wypadku. Pod koniec lipca sąd przedłużył jego areszt o kolejne trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi maksymalnie 8 lat pozbawienia wolności.